Polska na logistycznej mapie Chin. Nowa szansa w czasach globalnych napięć
Rosnąca rola Polski w europejskiej logistyce wynika nie tylko z inwestycji infrastrukturalnych, ale także z globalnych zmian w międzynarodowych łańcuchach dostaw oraz redefinicji relacji między USA a Chinami. W obliczu nowych barier celnych i zmian zasad międzynarodowej wymiany handlowej nasz kraj zyskuje na znaczeniu jako stabilny, przewidywalny i konkurencyjny kosztowo punkt na mapie europejskiej sieci dystrybucji. Eksperci Wyser Executive Search zwracają uwagę, że dla utrzymania tej pozycji kluczowe znaczenie ma zdolność zarządzania złożonymi operacjami, umiejętność budowania relacji w światowym ekosystemie biznesowym i elastyczność w dostosowywaniu się do uwarunkowań rynkowych.
Globalne łańcuchy dostaw w ostatnich latach przeszły głęboką zmianę. Pandemia COVID-19 uwidoczniła ich podatność na zakłócenia oraz nadmierne uzależnienie od jednego źródła produkcji. Ponadto napięcia geopolityczne, w tym wojna na Ukrainie doprowadziły do trwałej zmiany kierunków handlu w Eurazji. Część przepływów towarowych została przekierowana z tras biegnących przez Rosję na korytarze prowadzące przez Europę Środkowo-Wschodnią. W efekcie Polska zyskała na znaczeniu jako bezpieczny i przewidywalny korytarz tranzytowy, umacniając swoją pozycję w regionalnej sieci logistycznej.
– Coraz większy wpływ na decyzje operacyjne mają czynniki kosztowe i regulacyjne, od polityki celnej po standardy środowiskowe, które skłaniają firmy do skracania łańcuchów dostaw i dywersyfikacji kierunków transportu. Przedsiębiorstwa coraz częściej przenoszą operacje bliżej rynków docelowych, by ograniczyć ryzyko związane z długimi i złożonymi trasami oraz zwiększyć odporność modeli logistycznych – komentuje Agnieszka Mazurek-Szulim, Manufacturing & Supply Chain Manager w Wyser Executive Search.
Polska w europejskiej sieci logistycznej
Unia Europejska i Chiny pozostają jednymi z najważniejszych partnerów handlowych. Według danych opublikowanych przez Radę UE ,,EU-China trade: facts and figures”, odpowiadają łącznie za blisko 30% międzynarodowego handlu, a Państwo Środka jest drugim co do wielkości partnerem Wspólnoty, zaraz po USA.
W tym kontekście rośnie znaczenie Polski jako kluczowego ogniwa w wymianie towarowej między Chinami a UE. Zgodnie z danymi Eurostatu (,,China-EU – international trade in goods statistics”) nasz kraj zajął szóste miejsce w UE pod względem ilości importowanych towarów z Chin w 2024 r. Szczególną rolę odgrywa tu transport kolejowy, którego znaczenie w kontekście wymiany między Azją a Europą rośnie. Jak wskazuje Polski Instytut Transportu Drogowego w raporcie „Łańcuchy dostaw w obliczu zmian geopolitycznych – szanse i zagrożenia dla Polski”, aż 88,5% przewozów kolejowych z Chin do Europy przebiega przez terytorium naszego kraju. Centralnym elementem tego systemu pozostaje terminal w Małaszewicach. Portal Carex Transport podaje, że przez ten węzeł przejeżdża blisko 90% całego ruchu kolejowego z Chin do UE. Jak podaje portal Rynek Infrastruktury, w 2024 r. ten terminal obsłużył 280 tys. TEU z Chin. Oznacza to, iż w porównaniu z 2023 r. transport kontenerów z Państwa Środka wzrósł o 157%.
Silna pozycja Polski w europejskim systemie logistycznym opiera się również na rozwoju infrastruktury morskiej. Zgodnie z danymi zawartymi w raporcie „Polskie porty morskie w 2024 roku. Podsumowanie i perspektywy na przyszłość” przygotowanym przez Actia Forum w 2024 r., trzy największe polskie porty – Port Gdańsk, Port Gdynia oraz zespół portów Szczecin–Świnoujście, obsłużyły w ubiegłym roku łącznie 136,65 mln ton ładunków. Był to drugi najwyższy wynik w ostatnich latach. Dla porównania, w 2023 roku łączny przeładunek w tych portach wyniósł 145,67 mln ton, natomiast w 2020 roku – 108,29 mln ton. Jak wynika z komunikatu Ministerstwa Infrastruktury ,,Strategiczne porozumienie portów morskich o współpracy na rzecz konkurencyjności, bezpieczeństwa i odporności” z czerwca 2025 r., porty w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie–Świnoujściu coraz ściślej koordynują inwestycje i działania operacyjne, dążąc do zwiększenia przepustowości i wzmocnienia swojej pozycji w sieci TEN-T, która łączy główne korytarze transportowe Europy.
Równolegle rozwija się infrastruktura lądowa. Z danych Eurostatu wynika, że w 2024 roku Polska odpowiadała za około 20% wszystkich przewozów drogowych w Unii Europejskiej. Ponadto zgodnie z danymi z raportu z 2024 r., ,,Vehicles on european roads” przygotowanego przez ACEA, Polska dysponuje największą flotą samochodów ciężarowych w UE – ok. 19% całkowitego zasobu pojazdów ciężkich. Rozbudowana sieć autostrad i dróg ekspresowych o łącznej długości ok. 5 300 km łączy porty morskie z kluczowymi centrami logistycznymi oraz rynkami Europy Zachodniej.
– Coraz większy wolumen ładunków docierających do Europy przez polskie porty potwierdza, że kraj staje się naturalnym punktem dystrybucyjnym dla przepływów z Azji. Dla branży logistycznej to szansa, ale też test, wymaga jeszcze większej integracji transportu morskiego, kolejowego i drogowego w jeden efektywny system – dodaje Agnieszka Mazurek-Szulim, Manufacturing & Supply Chain Manager w Wyser Executive Search.
Polska logistyka: od dynamicznego wzrostu do dojrzałej stabilizacji
Rozwój krajowego systemu logistycznego nie kończy się na rozbudowie infrastruktury transportowej. Coraz istotniejszą rolę odgrywa zaplecze operacyjne, sieć nowoczesnych magazynów i centrów dystrybucyjnych, które umożliwiają sprawne zarządzanie przepływem towarów między Azją a Europą. Wzrost przepływów towarowych przekłada się jednak nie tylko na rosnący popyt, lecz także na zmianę struktury samego rynku logistycznego w Polsce.
Branża utrzymuje obecnie względną stabilność, choć tempo poprawy koniunktury wyraźnie spowolniło. W czerwcu 2025 r. wskaźnik koniunktury w transporcie i gospodarce magazynowej wyniósł –0,8 pkt, co potwierdzało stopniowe ożywienie w sektorze. Jednak najnowsze dane GUS „Koniunktura gospodarcza, listopad 2025 r.”, wskazują na jego spadek do –2,5 pkt. Mimo tego wynik jest lepszy niż w listopadzie 2024 r. (–3,9 pkt), co dowodzi, że sektor pozostaje w fazie stabilizacji, a wahania nastrojów są coraz mniej gwałtowne. W związku z tym firmy nadal ostrożnie planują zatrudnienie i inwestycje, koncentrując się na utrzymaniu płynności operacyjnej i optymalizacji procesów. Średnie wynagrodzenie w transporcie i logistyce wzrosło o 9,9% r/r, natomiast zgodnie z danymi z ,,Raportu wynagrodzeń w sektorze przemysłowym” opracowanego przez Grafton Recrutiment średnie wynagrodzenie w centrach dystrybucyjnych wzrosło w 2025 r. o 10% r/r.
– Polska logistyka wchodzi w etap dojrzalszego wzrostu, w którym kluczowe znaczenie ma zdolność utrzymania konkurencyjności w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu. Utrzymujący się popyt i relatywnie stabilna kondycja sektora tworzą solidne podstawy do dalszego rozwoju Polski jako ważnego ogniwa europejskiej sieci logistycznej. Aby jednak wykorzystać ten potencjał, konieczne jest umacnianie jakości operacyjnej i kompetencji menedżerskich, które pozwolą skutecznie zarządzać przepływami między Europą a Azją – Paweł Prociak, Dyrektor Zarządzający w Wyser Executive Search.
Polskie firmy w sieci globalnych łańcuchów dostaw
Stabilizująca się sytuacja w sektorze stwarza warunki do dalszego rozwoju usług o międzynarodowym zasięgu. Polskie przedsiębiorstwa pełnią funkcję operacyjnego zaplecza dla wymiany między Azją a Europą, rozwijając kompleksowe rozwiązania obejmujące transport, magazynowanie, konsolidację i dystrybucję towarów na rynkach UE.
Jak podaje portal PropertyNews.pl, jednym z takich przykładów jest Central European Logistics Hub w Łodzi, obsługiwany przez firmę Langowski Logistics. Obiekt stanowi kluczowy punkt przeładunkowy na trasie Nowego Jedwabnego Szlaku i został zaprojektowany z myślą o integracji transportu kolejowego, drogowego i magazynowego. Podobny model działania rozwija firma Elcom, oferująca kompleksową obsługę transportu kolejowego z Chin przez terminal w Małaszewiczach, uzupełnioną o usługi magazynowe i dystrybucję towarów na rynki europejskie. Tego typu inicjatywy pokazują, że polskie przedsiębiorstwa coraz aktywniej uczestniczą w obsłudze azjatyckich łańcuchów dostaw.
W działaniach na rzecz integracji z rynkiem azjatyckim uczestniczy także państwowy podmiot PKP Cargo Connect, które, jak informuje portal TVP Info, zrealizowało pilotażowy przewóz towarów z Warszawy do Chin w ramach inicjatywy Nowego Jedwabnego Szlaku. Innym, ciekawym przykładem jest uruchomienie nowego połączenia cargo z Chin do lotniska w Katowicach. Jak informuje portal Instalki.pl, samoloty frachtowe realizujące tę trasę przywożą do Polski duże wolumeny przesyłek e-commerce, które następnie są sortowane i dystrybuowane na rynki całej Europy.
– Rosnąca liczba projektów związanych z obsługą azjatyckich kontrahentów wymaga od polskich firm większej elastyczności organizacyjnej. Umiejętność koordynowania operacji o zasięgu międzynarodowym, zarządzania różnicami kulturowymi i adaptacji do tempa globalnego handlu staje się dziś równie ważna, jak infrastruktura czy technologia – tłumaczy Agnieszka Mazurek-Szulim, Manufacturing & Supply Chain Manager w Wyser Executive Search.
Handlowe napięcia i nowe szanse dla Polski w globalnym łańcuchu dostaw
Proces przenoszenia części operacji logistycznych z Azji do Europy, otwiera nowe możliwości dla polskich firm logistycznych i operatorów e-commerce. Jak wskazuje portal DlaHandlu.pl, zaostrzenie amerykańskiej polityki celnej, w tym modyfikacja tzw. reguły T86, jak dotąd umożliwiającej bezcłowy import przesyłek o wartości do 800 dolarów, może paradoksalnie wzmocnić pozycję Polski jako zaplecza logistycznego dla azjatyckich producentów. Nowe regulacje ograniczają opłacalność bezpośredniego eksportu z Chin do USA, co skłania tamtejsze firmy do lokowania centrów dystrybucyjnych bliżej rynków europejskich. Dla polskich operatorów oznacza to szansę na przejęcie części operacji związanych z magazynowaniem i transportem.
– Aby w pełni wykorzystać potencjał przenoszenia operacji z Azji do Europy, potrzebni są liderzy rozumiejący specyfikę globalnych łańcuchów dostaw i umiejący zarządzać procesami o wysokim stopniu złożoności. Kluczowe będą umiejętności analityczne, znajomość technologii automatyzujących procesy logistyczne oraz zdolność do budowania efektywnej współpracy z partnerami z Azji – dodaje Agnieszka Mazurek-Szulim.
***
Wyser jest należącą do Gi Group Holding firmą rekrutacyjną o globalnym zasięgu, działającą w 12 krajach. Zespół doświadczonych konsultantów specjalizuje się w doradztwie i rekrutacjach na stanowiska kierownicze wyższego szczebla (Executive Search) oraz managerskie (Managerial Recruitment). Wspiera organizacje w analizie ich potrzeb w obszarze HR, dopasowując profil rekrutowanych kandydatów do oczekiwań i potrzeb. Zapewnia doradztwo i wsparcie w konsekwentnym budowaniu ścieżki zawodowej managerów. Więcej na stronie: https://pl.wyser-search.com/
KONTAKT DLA MEDIÓW:
Dorota Zawadzka, Communications Manager, rzecznik prasowy Gi Group Holding w Polsce
e-mail: dorota.zawadzka@gigroupholding.com, tel. + 48 724 870 909
Tego rodzaju sytuacje mają poważne konsekwencje dla pracowników, co potwierdzają wyniki dotyczące presji emocjonalnej. 24% respondentów ankiety Gi Group Holding wskazuje, że odczuwa wyrzuty sumienia lub presję, gdy nie reaguje na służbowe wiadomości po pracy. To niepokojący sygnał, który wskazuje, jak silnie wpływają nieformalne oczekiwania dotyczące dostępności na komfort psychiczny pracowników. Nawet jeśli organizacja nie ustala takich zasad formalnie, w wielu firmach wyczuwalne jest przekonanie, że bycie dostępnym przez 24 godziny na dobę jest częścią obowiązków zawodowych.
Kultura organizacyjna ma znaczenie
Zachowania związane z naruszaniem czasu prywatnego pracowników rzadko wynikają z bezpośrednich poleceń – częściej są efektem braku formalnych ram, które regulowałyby dostępność po godzinach. 27% ankietowanych przyznało, że zawsze rozdziela swój czas prywatny od zawodowego, a 21% robi to często. Dowodzi to, jak ważne jest wyznaczanie jasnych granic między tymi sferami. Współczesne środowisko pracy wymaga nie tylko elastyczności, ale także świadomego zarządzania czasem, by wspierać dobrostan pracowników. Pracodawcy muszą nie tylko wprowadzać procedury ochrony czasu wolnego, ale również konsekwentnie ich przestrzegać.
– Kultura organizacyjna opiera się nie na wewnętrznych regulaminach, ale codziennych praktykach i postawach kadry zarządzającej. Jeśli zespół regularnie otrzymuje maile czy telefony po godzinach pracy i jednocześnie towarzyszy temu nieformalne oczekiwanie szybkiej reakcji, to nawet najbardziej szczegółowe procedury tracą znaczenie. Najważniejsza jest konsekwencja w działaniu i przykład, który płynie z góry. To liderzy wyznaczają granice, a także dają przyzwolenie. To ich zachowanie realnie wpływa na komfort psychiczny zespołu i motywację – dodaje Karolina Popiel, Associate Partner w Wyser Executive Search.
Przeciążenie prowadzi do wypalenia
Utrata kontroli nad granicami między obowiązkami zawodowymi a czasem wolnym prowadzi do chronicznego stresu, wypalenia zawodowego, a w efekcie – do decyzji o zmianie pracy. Zjawisko to jest szczególnie problematyczne w kontekście rosnącego zapotrzebowania na wsparcie w zakresie zdrowia psychicznego. Brak realnych działań ze strony pracodawcy w tym zakresie skutkuje dodatkowymi kosztami związanymi z rekrutacją oraz wdrażaniem nowych pracowników.
– Potrzebne są jasne i konsekwentnie wdrażane zasady. Sama deklaracja nie wystarczy, jeśli za nią nie idą konkretne rozwiązania chroniące pracowników przed wypaleniem zawodowym. Troska o ludzi, zanim ci zdecydują się odejść, staje się jednym z najważniejszych zadań organizacji. Chodzi zarówno o zapisy w regulaminach wewnętrznych, jak i o to, jak faktycznie wygląda codzienność w pracy. Dopiero wtedy pracownicy czują, że ich dobrostan jest traktowany poważnie – podsumowuje Ewa Michalska, Dyrektor Operacyjna w Grafton Recruitment.
***
Gi Group Holding
Gi Group Holding to międzynarodowa agencja pracy należąca do czołówki światowych liderów branży rozwiązań rekrutacyjnych. Jest obecna w 37 krajach – w Europie, Azji i Amerykach. W Polsce działa od 2007 roku, zapewniając kompleksowe usługi doradztwa w obszarze HR, optymalizacji zatrudnienia oraz rekrutacji pracowników wszystkich szczebli w ramach marek: Gi Group (rekrutacja oraz zatrudnienie stałe i czasowe pracowników niższego szczebla, outsourcing), Grafton Recruitment (rekrutacja specjalistów oraz na stanowiska kierownicze), Wyser (rekrutacja managerów wyższego i średniego szczebla) oraz Thomas International (narzędzia psychometryczne wspierające rekrutację i rozwój).
Więcej: https://www.gigroupholding.com/polska/
KONTAKT DLA MEDIÓW:
Dorota Zawadzka, Communication Manager, rzecznik prasowy Gi Group Holding w Polsce
e-mail: dorota.zawadzka@gigroupholding.com tel. +48 724 870 909